Ostatki, zapusty
Słowo ostatki pochodzi z języka łacińskiego i oznacza ostatnie dni karnawału od tłustego czwartku kończące się zawsze we wtorek, zwany w Polsce "śledzikiem". Następny dzień – Środa Popielcowa – oznacza początek Wielkiego Postu i oczekiwania na Wielkanoc. Obydwa święta są świętami ruchomymi. W ostatki urządza się ostatnie huczne zabawy, bale przed nadchodzącym okresem wstrzemięźliwości. Największym balem karnawałowym jest Karnawał w Rio de Janeiro rozpoczynający się w ostatni piątek przed Środą Popielcową i trwający przez pięć dni aż do środy nad ranem.
|
|
Więcej…
|
|
Tłusty czwartek
W kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed Wielkim Postem, znany także jako zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się.
Ponieważ data tłustego czwartku zależy od daty Wielkanocy, dzień ten jest świętem ruchomym. Następny czwartek jest czwartkiem po Środzie Popielcowej i należy do okresu Wielkiego Postu, podczas którego katolicy powinni zachowywać wstrzemięźliwość. Najpopularniejsze potrawy to pączki i faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem lub chruścikami. Dawniej objadano się słoniną, boczkiem i mięsem, które suto zapijano wódką.
|
|
Więcej…
|
Święto Trzech Króli
Dzień 6 stycznia kończy serię dni wróżebnych, których początek przypada na Wigilię. Kto przez ubiegłe dwanaście dni uważał na pogodę, wie już, czego się spodziewać po rozpoczętym roku. Każdy dzień bowiem odpowiadał miesiącowi i jaki był dany dzień, słoneczny, suchy czy mokry, taka będzie aura w odnośnym miesiącu. Niektóre gospodynie, nie dowierzając pamięci, osiągają tę samą wiadomość inaczej: w dzień wigilijny do dwunastu łupek cebuli sypią po troszeczku soli. Nie wcześniej niż na Trzy Króle zaglądają do łupinek.
|
|
Więcej…
|
|
Symbolika ozdób choinkowych
Dawniej na wsiach przyniesienie choinki do domu miało cechy kradzieży obrzędowej: gospodarz rankiem w Wigilię udawał się do lasu, a wyniesiona z niego choinka czy gałęzie, "ukradzione" innemu światu, za jaki postrzegany był las, miały przynieść złodziejowi szczęście. Tradycja przynoszenia żywego drzewa do domu być może ma swe korzenie w praktykowanym dawniej stawianiu w czasie adwentuprzystrojonego drzewka w przedsionku kościoła.
|
|
Więcej…
|
Jak to było dawniej - darcie pierza
Stosy lekkiej bieli nadają zgromadzeniu charakter widmowy. Śpiewać nie można, bo oddech unosi pierze w powietrze, lepiej słuchać. Jedna ze starszych gospodyń, specjalistka od opowieści, baje wśród ogólnego milczenia. O królu wężów, złotogłowcu, mieszkającym na wysokiej górze, zwołującym raz do roku wszystkie węże na naradę. Strach wtedy spojrzeć, bo cała góra drga i mieni od gadów. O utopcach mamiących ludzi nocą na głębie. Był taki, co żył z nimi na dnie wody i po latach do wsi powrócił, lecz od dziwów, jakie tam zobaczył, rozum mu się pomieszał. O pannach wodnych, o dziadzie leśnym, o siedmiu braciach...
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 3 |